Fentanyl – śmiertelne niebezpieczeństwo, które opanowuje Polskę: Jak ten syntetyczny opioid, stukrotnie silniejszy od morfiny, staje się przyczyną tragicznych zgonów i kryzysu zdrowia publicznego w całym kraju!

Fentanyl - śmiertelne niebezpieczeństwo, które opanowuje Polskę: Jak ten syntetyczny opioid, stukrotnie silniejszy od morfiny, staje się przyczyną tragicznych zgonów i kryzysu zdrowia publicznego w całym kraju!

Thumbnail

Polska stoi w obliczu bezprecedensowego zagrożenia zdrowia publicznego. Fentanyl, syntetyczny opioid stukrotnie silniejszy od morfiny, od blisko roku zalewa kraj, siejąc spustoszenie wśród osób uzależnionych i przypadkowych konsumentów. Najnowsze dane wskazują, że środek ten dotarł do Polski już w 2022 roku, znacznie wcześniej niż zakładały oficjalne raporty, a jego ofiary śmiertelne odnotowano w niemal każdym regionie kraju.

Sytuacja wymyka się spod kontroli, a służby ostrzegają, że to dopiero początek kryzysu na skalę, jakiej nie widziano dotąd w Europie.

Fentanyl to syntetyczny środek z grupy opioidów, działający jako niezwykle silny lek przeciwbólowy. W medycynie stosowany jest najczęściej w anestezjologii, podczas opieki paliatywnej oraz w leczeniu silnego bólu występującego na przykład w trakcie zawału serca lub poważnych urazów. Jego skuteczność jest porażająca – jest stukrotnie silniejszy i bardziej efektywny niż morfina.

To właśnie ta właściwość czyni go tak niebezpiecznym, gdy wymknie się z rąk lekarzy i trafi na czarny rynek.

Medycyna wskazuje, że dawkowanie fentanylu powinno być ściśle zależne od masy ciała pacjenta. W przypadku osób otyłych bierze się pod uwagę jedynie masę beztłuszczową. Kluczowy jest również ogólny stan zdrowia, obecność chorób współistniejących oraz przyjmowanie innych leków.

Wszystko po to, aby podanie środka nie doprowadziło do uzależnienia, które w przypadku fentanylu jest od 10 do 20 razy silniejsze niż w przypadku heroiny. To właśnie ta skala uzależnienia sprawia, że walka z nałogiem jest niezwykle trudna.

Fentanyl wchłania się błyskawicznie, ponieważ rozpuszcza się w tłuszczach, dzięki czemu bardzo szybko trafia do mózgu. Jest dostępny w wielu postaciach – tabletek podjęzykowych, plastrów przezskórnych, aerozolu doustnego lub donosowego, a także ampułek dożylnych. Co szczególnie alarmujące, można go podawać już dzieciom od drugiego roku życia, natomiast dawkowanie jak dla dorosłych obowiązuje od 12.

roku życia. Ta dostępność form sprawia, że substancja jest łatwa do przemytu i ukrycia.

Historia fentanylu sięga 1968 roku, kiedy został wynaleziony jako środek leczniczy, dziewięć lat po jego odkryciu i syntezie przez Paula Janssena, znanego amerykańskiego chemika. Przez wiele lat był stosowany wyłącznie w medycynie. Pierwsze przypadki jego użycia jako środka odurzającego przypadają na początek XXI wieku.

Nie chodziło wówczas o typowych konsumentów, lecz o rosyjskie wojska specjalne, czyli Specnaz, które miały stosować go jako stymulant o właściwościach bojowych podczas misji w latach 2000–2004.

Federacja Rosyjska potwierdziła użycie fentanylu podczas odbijania zakładników w teatrze w Dubrowce w 2002 roku. Przypomnijmy, że zginęło tam około stu osób w trakcie samej akcji ewakuacyjnej, a po jej zakończeniu zmarło kolejnych kilkadziesiąt. To wydarzenie pokazało światu, jak nieprzewidywalny i śmiertelny może być ten środek, gdy zostanie użyty poza kontrolą medyczną.

Od tego momentu nic już nie było takie samo.

To jednak kartele narkotykowe wprowadziły fentanyl w nową erę. Jako pierwsze stworzyły fabryki produkujące ten opioidowy środek w ramach syntezy i rozpoczęły jego nielegalną, inwazyjną dystrybucję do Stanów Zjednoczonych. Prefabrykaty do produkcji, w tym wypadku piperydyny, transportowane są do Meksyku prosto z Chin.

Początkowa dystrybucja miała miejsce już w 2006 roku, a proceder rozrósł się do rozmiarów globalnego kryzysu.

Jednym z najbardziej znanych przestępców trudniących się przemytem prefabrykatów do produkcji fentanylu z Chin do Meksyku był Zenon, podejrzewany głównie o udział w produkcji metamfetaminy i medykamentów takich jak Sudafed. Odpowiadał on za produkcję fentanylu w Meksyku i dystrybucję do Stanów Zjednoczonych. Współpracował z samym Joaquinem Guzmanem, liderem kartelu Sinaloa, zanim ten został aresztowany przez amerykańskie służby.

Gdy fentanyl pojawił się na rynku amerykańskim, doszło do pierwszej fali wzrostu przedawkowań. Dopiero po aresztowaniu Zenona w 2008 roku i finalnym rozbiciu większego domu kartelu Sinaloa nastąpiła tendencja spadkowa. Jednak rynek nie znosi próżni.

To, czym zajmował się kartel Sinaloa, zostało rozdysponowane pomiędzy inne kartele, które chciały przejąć tę część rynku. Od 2011 roku fala przemytu fentanylu do USA gwałtownie wzrosła.

Najwyższy stopień przedawkowań odnotowano w 2022 roku. Na sto procent przypadków przedawkowania, siedemdziesiąt przypadało na fentanyl. Liczba ta osiągnęła 81 tysięcy zgonów, co stanowiło siedemdziesiąt procent wszystkich przedawkowań w tym konkretnym roku.

Mimo że rząd walczył z tym środkiem, internet zalewała fala filmików z miast takich jak Badia czy innych miejsc, gdzie ludzie pod wpływem fentanylu przypominali zombie. Nagrania pokazywały, jak stosują środek publicznie, nie kryjąc się z nałogiem.

Najpopularniejszą metodą stosowania fentanylu jest palenie lub zastrzyk dożylny. Uzależniony przeżywa wówczas euforię, ma uczucie snu świadomego, stąd określenia „zombie” i filmy, które pojawiały się już w 2012 roku. Wówczas zaczęto mówić o delikatnej fali przedawkowań, lecz media milczały.

Jak więc dochodzi do tych wszystkich tragedii? Konsument, który stosuje ten środek, umiera, gdyż mózg nie zostaje odpowiednio utleniony. Depresja oddechowa postępuje błyskawicznie i często nie ma czasu na ratunek.

O kulisach działania fentanylu opowiedziała osoba, która miała z nim bezpośredni kontakt, prosząc o pełną anonimowość. „Miałem pierwszy raz z nim do czynienia chyba pod koniec 2020 roku, jakoś w październiku albo listopadzie. Mieszkałem wtedy w Holandii.

Tam też poznałem Pawła, pracował tam już dłużej i w sumie pojawiło się słowo, po prostu mówili jakiemuś cza, centel. Nie wiedziałem, o co chodzi” – relacjonuje rozmówca. Praca w magazynie, same chłopy dookoła, jeszcze z Polski – jak to bywa, wszyscy w jednym gronie.

„Nie wiem, jak to było, ale gdzieś ktoś przyniósł do mieszkania, tam piliśmy, był jakiś grill. Nie pamiętam, ale ta osoba to przyniosła i mówiła, że faza po tym jest jak po trawie. No nawet jak po czanga.

Co to jest czanga? Czanga to jest trawa nasycona chemią, inaczej mówiąc DMT, taka bardzo psychoaktywna postać środka odurzającego” – kontynuuje. „No dobra, ale wróćmy do tego pierwszego razu z fentanylem.

Ja patrzę na to, no to była normalnie trawa. Niczym się nie różniło od trawy. Ale ten gość powiedział, że to jest na kroplę, od razu nam zaznaczył, że to jest na kroplę”.

„Ja nie wiem, ja miałem chyba wtedy szczęście, że do dziś jestem, bo miałem uczucie, że umieram. Cieszę się, że umieram, mi dobrze, ale tak jakbym był pogodny z tym, że umieram. Nie wiem, ciężko mi to opisać, ale to było takie, że czułem się taki luźny, że umieram.

No się kot, ty mówię, to jest straszne, ale w tamtym momencie byłem po prostu tego świadomy, po prostu akceptowałem to. Tak mnie to wewnętrznie po prostu, powiem, że to akceptowałem” – wspomina z przerażeniem.

„I potem się okazało, że to wszystko nagrywa taka nasza koleżanka i nam to puściła, się z tego śmiała. Ja wyglądałem jak Frankenstein, rozumiesz to. Wyglądałem jak Frankenstein nad stołem i patrzyłem takim pustym wzrokiem.

Nie wiem jakim sposobem, ale jak to zobaczyłem, to uwierz mi, przysięgam ci na wszystko, na moje dzieci, to się tak wystraszyłem, powiedziałem, że w życiu tego już nie wezmę świadomie, bo wtedy brałem to świadomie” – dodaje.

Zapytany, czy kiedykolwiek wrócił do fentanylu, odpowiada: „Znaczy no na pewno nieświadomie tak. Ja tego nigdy nie brałem świadomie już poza tym jednym razem w Holandii. Nie, ale raz miałem taką sytuację, że paliłem normalnie trawę i odczułem taki podobny stan do tego.

No nie było to do końca to, że prem, że mrowie, myślałem, że to jest normalne związane z trawą, ale to było nie do końca tak. Ale to też było w Holandii. Nie, to było w Polsce jakoś rok później, na początku 2022 roku.

Sorry, tak to było na początku”.

Rozmówca nie chciał zdradzić dokładnej lokalizacji, ale przyznał, że chodzi o centralną Polskę, a konkretnie aglomerację łódzką. „To wtedy to się pojawiło na pewno, wtedy miałem do czynienia, gdy to paliłem w Polsce, tak i miałem to uczucie. Więc podejrzewam, że już to musiało w tej aglomeracji gdzieś się pojawiać, nie w całej Łodzi powiedzmy i obrzeżach” – mówi.

To właśnie tu pojawia się problem, który dosięgnął nie tylko Europy, ale i Polski.

Plaga fentanylu dotarła do Polski nie, jak zakładały media, w 2023 roku, a już rok wcześniej. Zgodnie z relacją osoby mającej z nim do czynienia, już w 2022 roku można było zauważyć przypadki pojawienia się fentanylu, przeważnie w formie skrapiania na susz konopny. Ta niebezpieczna czynność wymaga naprawdę dużej uwagi i skupienia, gdyż wystarczy niewiele, by dodać zbyt dużą ilość środka, co w konsekwencji doprowadzi do zgonu potencjalnego konsumenta.

Dlaczego więc skrapia się susz? Ponieważ konopia, zwana THC, jest mało atrakcyjna na rynku konsumenckim. Stąd dochodzi do dodawania do mieszanek różnych środków w celu stymulowania psychoaktywności.

Największe skupisko konsumentów fentanylu ujawniono w niewielkim Żurominie na Mazowszu. To tam fentanyl zebrał wiele ludzkich żyć. Po serii zgonów, o których głośno mówiły media, policja dokonała pierwszych zatrzymań.

Zanim jednak przejdziemy do zatrzymań, skupmy się na tym, jak dystrybuowano fentanyl w Żurominie. Okazało się, że gangsterzy bezpośrednio dystrybuowali go za pomocą plastrów samoprzylepnych przeciwbólowych. Niejednokrotnie wyciągali z nich potrzebny im środek, w ostateczności sprzedawali go po prostu swoim konsumentom.

W samym Żurominie od 2023 do 2024 roku doszło do siedemnastu zgonów spowodowanych przedawkowaniem tego środka odurzającego.

To bardzo dużo. Można mówić o pladze, można też podejrzewać, że konsumentów tego środka jest znacznie więcej. Najnowsze informacje wskazują, że środek ten występuje już dużo bardziej popularnie w praktyce w każdym rejonie Polski.

Najnowsze nagranie z Poznania pokazuje dwóch mężczyzn pod wpływem fentanylu, co potwierdza, że problem rozprzestrzenia się błyskawicznie i nie ogranicza się do jednego regionu.

Sytuacja staje się dramatyczna. Fentanyl, środek stukrotnie silniejszy od morfiny, jest już obecny w całej Polsce. Jego ofiary to nie tylko osoby uzależnione, ale także przypadkowe osoby, które sięgnęły po skażoną substancję.

Służby apelują o ostrożność i zgłaszanie wszelkich podejrzanych przypadków. Walka z tą plagą wymaga natychmiastowych działań na skalę krajową, zanim będzie za późno.