Mam na imię Claire. Mam trzydzieści osiem lat i opowiadam tę historię, bo ją przeżyłam. Wszystko zaczęło się od szminki, ale pierwszy znak pojawił się dwa lata wcześniej, w styczniu. Dla większości ludzi to był niewinny szczegół, ale ja znałam go zbyt dobrze, żeby to zignorować.

Potem, w październikowy czwartek, znalazłam coś, co złamało mnie w środku. To była szminka marki Charlotte Tilbury, odcień Glastonbury. Zostawiłam wszystko tak, jak było, odłożyłam telefon i usiadłam bez ruchu.


