Wieczorem przy kolacji tata ogłosił, że brat z żoną wprowadzą się do mojego domu. „I tak mieszkasz tam sama” – rzuciła macocha, a oni już planowali, kto weźmie sypialnię, a gdzie stanie…
„Nie dramatyzuj, Eleno” – powiedział tata z pobłażliwym uśmiechem, stukając łyżką w talerz, jakby ogłaszał drobną, nieszkodliwą zmianę. – „Aaron i Mikasa wprowadzą się do twojego domu w przyszłym miesiącu. I tak mieszkasz tam sama. ” Moja macocha zaśmiała się cicho obok niego. – „Szczerze mówiąc” – dodała, patrząc na mnie jak na uparte dziecko … Read more