Po pogrzebie dziadka rodzina mówiła tylko o sprzedaży jego domu. „Ten dom nadaje się do rozbiórki” – rzucił wujek, a reszta przytakiwała. Ja milczałem, bo pamiętałem dziadka zupełnie inaczej….
Kiedy zmarł mój dziadek Franciszek, w rodzinie nikt nie mówił o żałobie. Rozmowy od początku kręciły się wokół jednego domu. Kto go wyceni, ile jest warta działka i jak szybko da się wszystko sprzedać. Słuchałem tego przy kuchennym stole i miałem wrażenie, że dla większości dziadek przestał istnieć jeszcze na długo przed pogrzebem. „Ten dom … Read more