Sąd pachniał starym drewnem, ale ja znałam ten zapach lepiej niż własny dom. Mój brat siedział przy stole obrony, a ja stałam po drugiej stronie jako jego prawniczka – po sześciu latach, gdy…
Sala sądowa pachnie tak samo, jak wszystkie inne. Stare drewno, recyrkulowane powietrze i coś pod spodem. Coś zimnego i instytucjonalnego, czego żaden remont nigdy do końca nie zakryje. Znam ten zapach. Znam go od 6 lat. Przeszłam przez podwójne drzwi o 8:47 rano. Postawiłam teczkę na stole obrony i wyciągnęłam notatnik. Mój brat już siedział. … Read more