„Wszyscy przyjechali z pustymi rękami, a moja szwagierka od progu zaczęła narzekać na korki. Potem usiadła przy moim stole, zjadła pół sera i zapytała z pretensją: „A gdzie ten łosoś, który…
„Jesteśmy z pustymi rękami. Wyobrażasz sobie? ” Lucyna rzuciła to od progu, jakby właśnie spotkało ją wielkie nieszczęście. Nigdzie po drodze nie dało się wstąpić. Korki, kolejki, ludzie jak oszaleli. – No Danusia, nakrywaj do stołu, bo chłopaki umierają z głodu. Zsunęła sandały w przedpokoju i bez czekania ruszyła w stronę kuchni. Za nią wszedł … Read more