Karmiłam nasze czteromiesięczne bliźniaki, gdy mąż wszedł do sypialni i powiedział bez cienia emocji: „Zbieraj rzeczy, wyprowadzamy się do mojej matki”. Okazało się, że moje mieszkanie, które…
Anna zawsze myślała, że zmęczenie ma swój limit. Po narodzinach bliźniaków zrozumiała, że limit nie istnieje. Są tylko nowe poziomy wyczerpania, o których wcześniej nie miała pojęcia. Chłopcy, Tomek i Maciek, mieli cztery miesiące. Cztery nieskończone miesiące, w których doba rozmyła się w jedną plamę karmień, pieluch i krótkiego snu w urywkach. Marek, mąż Anny, … Read more