Tamtego sobotniego wieczoru graliśmy z synami w Mańczaka, gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłam i zamarłam. Stała tam kobieta, której nie widziałam od dwunastu lat – moja teściowa….
Spokojne, poukładane lata mijały, aż pewnego sobotniego wieczoru, tuż po dziewiątej, w drzwiach stanęła osoba, której nikt tu nie widział od dwunastu lat. Magda siedziała z synami przy stole, rozgrywając kolejną partię Mańczaka. Trzynastoletni Tomek właśnie próbował przemycić starszemu bratu kartę klątwy, udając niewiniątko. Piętnastoletni Kacper udawał, że nie widzi, chociaż dostrzegał wszystko. Zwykły wieczór: … Read more