Siedziałem z żoną w Cesarskim Stole w Dzień Matki, gdy moja synowa Weronika prychnęła głośno na widok jej swetra. „Nie mogłaś się chociaż trochę wystroić? To Cesarski Stół, nie bar mleczny” –…
Mam siedemdziesiąt lat i całe życie spędziłem na budowaniu firmy transportowo-logistycznej, którą stworzyłem od zera na przedmieściach Warszawy. Kilka miesięcy temu siedziałem z moją żoną Krystyną w Cesarskim Stole, jednej z najbardziej ekskluzywnych restauracji w mieście. Był Dzień Matki. Żyrandol nad naszymi głowami kosztował pewnie więcej niż mój pierwszy magazyn, ale nie mogłem oderwać wzroku … Read more