– Moja wypłata to moja sprawa – rzucił Zbyszek i trzasnął drzwiami, bo powiedziałam mu, że skoro mieszka ze mną, je moje obiady i świeci moim prądem, to może w końcu dorzucić się do rachunków albo…
– No chyba sobie żartujesz. Zbyszek odsunął talerz tak gwałtownie, że widelec zadzwonił o blat. Jeszcze przed chwilą leżała na nim porcja zapiekanki z ziemniakami, kiełbasą i serem. Taka zwykła, domowa, po której człowiek powinien westchnąć z wdzięcznością, a nie robić awantury. Basia stała przy kuchennym stole i zbierała okruszki na dłoń. Kuchnia była mała, … Read more