Zamówiliśmy spokojny obiad przed porodem, a Monika ustawiła na stołach kremowe serwetki i tabliczki z imieniem Marek. Kiedy położyłem zawiniątko na krzesle obok siebie, kelnerka zapytała, czy ma…
Przyszedłem za wcześnie, bo z drewnem i z rodziną nie lubię się spóźniać. Wnuk miał się urodzić za kilka tygodni, a Monika nazwała to spotkanie spokojnym obiadem przed porodem. Na stolikach stały kremowe serwetki, girlandy i tabliczki z imieniem Marek. Kiedy położyłem zawiniątko na krześle obok siebie, kelnerka zapytała, czy ma trafić na stół z … Read more